Walentynka z… nieba?


(więcej na stronie http://ilovewilka.radiojozef.pl/)

Dzień mówienia i okazywania sobie miości. Walentynki. Zakochani na ulicach, w parku, kawiarni… Wszyscy piękni i szczęśliwi – w końcu, jak to powiedział Sienkiewicz „Miłość należy do kosmetyków, albowiem nieszczęśliwa wybiela, szczęśliwa – różuje”. I dodaje skrzydeł.
Dlaczego więc nie mówić też o miłości stricte „skrzydlatej”? Tej Pierwszej, Najsilniejszej, Prawej, która Nigdy się Nie Kończy? o Miłości, która nas stworzyła i stale podtrzymuje?
Tak, przecież Bóg nas kocha! I niech to będzie dla nas zawsze powodem wielkiej radości i dziękczynienia. Miłość oddała wszystko dla nas. Dlaczego o tym nie mówić? Przecież to tajemnica szczęścia – tego, które zaczyna się już tu, a dopełni się w Kochających Ramionach Ojca. Oby nigdy nie zabraków nam radości z tego wielkiego cudu…
Życzę, aby nigdy żadnemu z ludzi, a szczególnie chrześcijan Jej nie brakło. Miłości, co umacnia i pokona wszystkie przeciwności. By nigdy o niej nie zapomniał, bo to często myśl o Niej przywraca sens życiu, gdy go braknie.
I nie mówmy o niej tylko od święta. Tej Niebieskiej i ziemskiej. Czasem wyszeptane „kocham” (żonie, mężowi, dziecku, rodzicom, rodzeństwu czy nawet przyjaciołom) rozjaśni i wymaluje pięknymi barwami cały dzień.
Wszystkim Wam życzę Pięknej, Prawdziwej Miłości!
Z Bogiem!

Mary

Reklamy